13/12. Polska stanu wojennego
Cena: 107 PLN
ISBN: 8374771631
Wydawca: Edipresse
Format: 224 strony, oprawa twarda, format 240x315
Album zawiera 131 fotografii wykonanych przez Chrisa Niedenthala w latach 1981-82. Obiektywem znanego fotografika oglądamy najważniejsze wydarzenia z historii współczesnej Polski, obrazy wzruszające, zapierające dech w piersiach. Dla tych, którzy dobrze pamiętają ten czas jest to podróż niezwykła, wstrząsająca, dla młodego pokolenia lekcja historii.
Ten niezwykły, fascynujący wręcz album, mógł stworzyć tylko jeden człowiek - Chris Niedenthal. To właśnie on był jednym z niewielu zagranicznych fotoreporterów, którzy udokumentowali stan wojenny w Polsce.
- 13 grudnia 1981. Niby nie aż tak dawno a jednak czas na tyle odległy, że chciałbym właśnie przypomnieć go w ten sposób. Miałem wtedy 31 lat. Byłem świadkiem stanu wojennego od samego początku do końca. Zdjęcia pokazane w tej książce są osobistym spojrzeniem fotoreportera na mroczny i bolesny okres współczesnej historii Polski - wspomina Chris Niedenthal.
Fotografie zawarte w tej książce to nie tylko znakomity dokument, ale wręcz dzieła sztuki. Umęczeni, stojący w gigantycznych kolejkach rodacy wyglądają niczym chłopi pańszczyźniani na obrazach XIX-wiecznych twórców, a tłum pacyfikowany przez ZOMO i milicję przypomina sceny batalistyczne utrwalone przez przedstawicieli polskiego malarstwa patriotycznego. Ale w albumie Chrisa Niedentahla nie ma tylko samej martyrologii. Widzimy Polaków dumnych I odważnych, którzy pokazują władzy dwa skrzyżowane palce w znak v - victory. Niejako dla kontrastu mamy tu też fotografie surrealistyczne - a to milicjanci pilnują sklepu z pieczywem, w którym i tak pewnie nie ma chleba, a to żołnierze w ludzkim odruchu pomagają pchać zepsuty cud motoryzacji PRL-owskiej, czyli Fiata 125.
- Nie będę wdawał się w żadne komentarze, tym bardziej polityczne. Ograniczam się tylko do opisania okoliczności, w jakich powstały poszczególne fotografie. Robiłem je w każdym miejscu, do którego dotarłem, ale nie byłem wszędzie, na pewno wszystkiego nie widziałem i nie zamierzam udawać, że było inaczej. Do moich zadań jako fotoreportera pracującego dla amerykańskiego "Newsweeka" należało rejestrowanie wszystkiego gdziekolwiek, kiedykolwiek i jakkolwiek się dało - mówi autor.
Mamy w tej książce całą prawdę o stanie wojennym: dramaty pojedynczych ludzi, wśród których odnajdziemy znane dzisiaj postacie życia publicznego i dramat całego narodu, okrucieństwo i bezmyślność komunistycznej władzy, beznadzieję i brzydotę życia codziennego w PRL-u.
Już samo robienie zdjęć na polskich ulicach było trudne I wymagało nielada zręczności. Wysłanie ich zagranicę wydawało się przedsięwzięciem niemożliwym. Chris Niedenthal nie chciał wywozić ich sam, bo bał się, że nie zostanie do Polski wpuszczony z powrotem. Czas naglił, wydawca niecierpliwił się. Fotograf wpadł na ryzykowny pomysł. Z Dworca Gdańskiego w Warszawie odjeżdżały pociągi do Berlina. Zjawił się tam na kilkanaście minut przed odjazdem pociągu i w pośpiechu szukał kogoś, komu można by powierzyć przesyłkę z filmami. Nie było łatwo. Ludzie bali się. W końcu paczkę zgodził się zabrać student z Niemiec. Przesyłka trafiła do adresata na czas. Zdjęcia obiegły cały świat.
- Fotografowanie kraju w tamtych mrocznych i bolesnych czasach stanowiło dla mnie, fotoreportera, niezwykłe wyzwanie. Muszę jednak przyznać, że mimo trudnych warunków i powszechnego poczucia zagrożenia okazało się wyjątkową przygodą - tak zawodową jak i życiową. Chcę się nią podzielić na kartach tej książki i pokazać efekt swojej pracy w pierwszym okresie stanu wojennego.
Kup teraz!